_______________________________________________________________________________
* Bella *
***
Po chwili siedzenia w parku stwierdziłyśmy że zamówmy taksówkę, abyśmy w domu były szybciej.Chwilkę czekałyśmy na taxówkę i rozmawiałyśmy.Taksówka przyjechała i od razu do niej wsiadłyśmy, po chwili byłyśmy w moim domu zapłaciliśmy kierowcy i odjechał. Weszłyśmy do mojego pokoju, abym mogla się przebrać..
Po 3o minutach byłam już gotowa.
Udaliśmy się do domu Tess alby mogla się przebrać. Po jakiś 5 minutach byliśmy już w domu Tess. Udaliśmy się do pokoju Tess żeby się przebrała.
Po 2o paru minutach była gotowa.
(zdjęcie)
- No to gdzie idziemy ?- Zapytała mnie przyjaciółka, wiedziałam ze chce iść do CROPA uwielbiała ten sklep
- Może Crop ? - Hm... Musze się przyzwyczaić.
- Kocham Cie wiesz ?
- Wiem
- Ej, a na którą jest ta impreza ? - Maaatko ratuuj
- Mówiłam Ci już- niby bardziej poukładana ale pamięci to ona nie ma.
- No, tak wiem że mi mówiłaś, ale zapomniałam- łaał serio haha
- Na 21.oo- na prawdę ją lubię, a wręcz kocham
PO 3o MINUTACH BYŁYŚMY JUŻ W GALERII
Rozglądałam się po sklepach za sukienkami i nic specjalnego nie wpadło mi w oko. Chodziłyśmy już po Galerii chyba z 2 dobre godziny i NIC KOMPLETNIE NIC. Tess chciała iść do Cropa, zgodziłam się no bo czemu nie ? Po 3o minutach spędzonych w sklepie znalazłam śliczny zestaw w którym od razu się ZAKOCHAŁAM.
Postanowiłam go przymierzyć, powiedziałam Tess że idę do przymierzalni.Oczywiście moja przyjaciółka musiała iść ze mną, no bo jak to iść bez Tess do przymierzalni. Gdy weszłam do przymierzalni zasłoniłam czarny materiał który wisiał na rurce. Z ciągnęłam swoje dotychczasowe ubrania i założyłam sukienkę, wyszłam z przymierzalni pokazać się mojej przyjaciółce.
- O boże Beel kupujemy to !- rozkazała moja przyjaciółka mówiąc mi jak ja to w tym nie wyglądam.Stwierdziłam że kupię ten zestaw, bo i tak nie chciało mi się już chodzić po sklepach miałam doś na dziś.Przebrałam się w swoje ciuchy po czym ruszyłam w stronę kasy, aby zapłacić za ubrania. Czekałam aż młoda kobieta zapakuje mi ubrania po czym jej zapłaciłam.
Chwilę jeszcze chodziłam po sklepie z Tess, która zastanawiała się nad dwoma zestawami po czym wybrała zestaw z granatową sukienką.
Wyglądała w nim nieziemsko.Gdy zapłaciła za ubrania, udałyśmy się do małej cukierni na kawę i ciasto była 17.oo więc miałyśmy jeszcze trochę czasu na kawę.
PO GODZINIE SPĘDZONEJ W CUKIERNI. Udałyśmy się na autobus alby jakoś dojechać do domu, ponieważ obie jeszcze nie miałyśmy prawa jazdy ale to już tylko szczegóły.Na autobus czekałyśmi może z 5 minut może więcej...
***
zanim porozmawiałam jeszcze z Tess, była już 19.27, więc postanowiłam wziąć relaksującą kąpiel która zajęła mi 3o par minut. Musiałam się śpieszyć z wszystkim. Szybko ubrałam nowo zakupiony zestaw. Ułożyłam włosy, umalowałam się i poszłam do toaletki zrobić paznokcie. Gdy paznokcie mi wyschły, stwierdziłam że się wyrobiłam. Ostatni raz przeglądałam się w lusterku, kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Bez zastanowienia otworzyłam je bo wiedziałam ko za nimi stoi. Gdy zobaczyłam Tess w nowo zakupionej sukience wyglądała olśniewająco. Hm... gdybym była chłopakiem ojj... brałabym bez zastanowienia haha co ja w ogóle wygaduje.
- Dobra, chodźmy już - powiedziałam gdy zobaczyłam która jest godzina było już po 21- my zawsze się spóźniamy jak idziemy razem na jakąś imprezę- ZAWSZE ALE TO ZAWSZE. Wszyscy nasi znajomi byli już do tego przyzwyczajeni hm.. no cóż
- Racja haha, u nas normalka- gdy to powiedziała po prostu byłam w szoku moja przyjaciółka powiedziała ' normalka ' ja dobrze usłyszałam ? Chyba tak. dobra już nie ważne.
Chwilę czekałyśmy na taksówkę, dłuższą chwile. Zaczęłyśmy się już denerwować. Więc postanowiłyśmy,że zadzwonimy do Kacpra. Wybrałam numer 1 sygnał 2 sygnał i odebrał.
- Hej, ile na Was można czekać? - zapytał mnie nawet nie zdążyłam się z nim przywitać.
- Hej, wiesz bo my chyba nie przyje- nie dokończyłam bo Kac wszedł mi w słowo.
- Chyba sobie żartujesz, Ty musisz być rozumiesz?!- zastanawiałam sie przez chwile czy zadaje mi pytanie czy rozkazuje i stwierdziłam że rozkazuje.
- No ale z Tess nie mamy czym Taksówka nie przyjechała, więc postanowiłam Cie poinformować że Nas nie będzie- powiedziałam i od razu wiedziałam że Kac coś kombinuje.
- Wy musicie być, jasne! Zaraz po Was jestem.
Nawet nie zdążyłam mu powiedzieć że nie musi, bo się rozłączył. W momencie zaczęłyśmy się śmiać. Śmiałyśmy się tak długo, aż ktoś nam nie przeszkodził. Zobaczyłam Kacpra, jak idzie w naszą stronę i coś krzyczy ale go nie rozumiałam.
-Ej, dziewczyny wołałem Was - powiedział gdy już do nas podszedł i pociągnął nas za ręce. - A w ogóle z czego się tak śmiałyście co ? Ciekaw jestem- powiedział a ja w momencie spojrzałam na Tess.
- My-y- zaczęłam się jąkać- My z niczego- dokończyłam wsiadając do auta. Do domu Kacpra dojechaliśmy w ciszy. Po 1o minutach drogi wysiadłyśmy i udałyśmy się za Kacprem do domu.
Gdy weszłam do środka od razu...
Kacper Kacu-( 29 lipca 1995)- Jest najlepszym przyjacielem Belli i Tess. Kacper w wolnym czasie lubi imprezować, a po szkole lubi jeździć na desce czy na BMX'ie. Ma młodszą od Siebie siostrę nazywa się Jessica, jego mam mieszka w Londynie nazywa się Daniell. Ojciec Kacpra zarządza w filmie w Los Angeles więc Kacper mieszka sam i często organizuje imprezy.
_________________________________________________________________________
Hej, czesc !
Jeżeli ktoś to czyta to proszę Was dajcie jakieś znaki o Sobie w postaci komentarza , i czy w ogóle mam dodawać tu jeszcze coś.
:*




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz